Strona główna

Piotr Stefaniak
Konstancja Arpadówna, księżna halicka, zapomniana dominikanka ze Lwowa
Częstochowa 2002

Wstęp
     16 czerwca 1999 r. papież Jan Paweł II w Starym Sączu kanonizował Kingę, pochodzącą z węgierskiej dynastii królewskiej Arpadów. Chwałą ołtarzy cieszą się także dwie inne jej siostry: św. Małgorzata Węgierska - pochowana w Budapeszcie - i bł. Jolenta, mająca swój grób w Gnieźnie. Wszystkie trzy zostały wpisane przez Stolicę Apostolską do oficjalnego katalogu świętych. Miały wszakże jeszcze jedną siostrę, Konstancję, która również odznaczała się świętością życia, a której sylwetkę pragnę przybliżyć. Konstancja nie odbierała tak mocnej i trwałej czci, by doczekać beatyfikacji. Niemniej, mimo wyhamowywania przez Rzym nieformalnych kultów, przy grobie Konstancji u lwowskich dominikanów i przed jej obrazem w tejże świątyni gromadzili się wierni, wspominając święte czyny księżnej i w prośbach przyzywając jej jako błogosławionej - mniej więcej do końca XIX wieku. Dziś kult wygasł, więc raczej nie istnieje możliwość jego zatwierdzenie drogą casus excepti.
     Konstancja wyrosła w średniowiecznym środowisku dworu węgierskiego, gdzie sprawy religii i świętości stały na wysokim poziomie. Spośród jej krewnych pochodzi sporo świętych wielkiego formatu: Jadwiga Śląska, Elżbieta Węgierska czy Ludwik, biskup Tuluzy. Lista świętych blisko spokrewnionych z królem Belą IV i jego sławnymi córkami jest szersza i o większości z nich będzie jeszcze wzmianka.
     Trzynastowieczne Węgry - miejsce urodzenia i ukształtowania osobowości Konstancji - przeżywały rozkwit kulturalny, intelektualny i religijny. Tu krzyżowało się chrześcijaństwo Wschodu i Zachodu, franciszkanie i dominikanie krzewili wiarę, a devotio moderna poczęła się rozwijać w szybkim tempie.
     Z tego macierzystego miejsca dostała się Konstancja na Ruś. Tam prawosławie działało od trzystu lat, niemniej jednak książęta niejednokrotnie zwracali się ku katolicyzmowi i jego hierarchii, szukając wsparcia przeciw Mongołom. Prawosławna Ruś Halicka poddawała się łacińskiej misji, prowadzonej przez dominikanów. Ta długofalowa akcja cieszyła się poparciem książąt, zwłaszcza Daniela i jego żony.
     Na życie i działalność księżnej wpłynęły odmienne środowiska Węgier, Rusi i Polski, i wycisnęły na niej swoje piętno. Postać Konstancji - wbrew pozorom - była typowa dla niewiast jej statusu i pozycji w Europie środkowej. Mimo osobistej niepowtarzalności Konstancja stosowała rozwiązania podobne do tych, które realizowały Jadwiga, Kinga i Salomea.
     Księżna całe swe życie spędziła na krawędzi dwóch kultur - łacińskiej i bizantyńskiej, stąd wynika barwność tej postaci, powodująca fascynację nią jako feudalną panią wieku trzynastego z naszych terenów.
     Moim zadaniem będzie zebranie całości materiału historycznego i przedstawienie życiorysu księżnej metodą układania mozaiki, a czasem jej rekonstrukcji, z uwypukleniem zasług Konstancji dla społeczności Rusi Halickiej, Kościoła katolickiego i zakonu dominikanów. Równie ważny będzie rys religijny jej życia, w tym predyspozycje do kontemplacji i ascezy.
     Praca została podzielona na części odpowiadające etapom życia Konstancji: na dzieciństwo spędzone na węgierskim rodzinnym dworze, gdzie przepych i wyrafinowanie Wschodu zderzało się z romańską surowością Zachodu, na okres zasiadania u boku męża Daniela na ruskiej stolicy książęcej, na wdowią tułaczkę po Polsce i ostatni etap wśród tercjarek dominikańskich we Lwowie. Istnieje też dodatkowy rozdział traktujący o spowodowanych przez historyków rozbieżnościach dotyczących losów Konstancji.

1. Dzieciństwo
     Nie jest łatwo przedstawić osobę Konstancji, królewny węgierskiej i księżnej halickiej, żony Daniela, postaci kluczowej, promującej działalność Zakonu Kaznodziejskiego na Rusi Czerwonej i głęboko związanej z tym zakonem. Życie księżnej otuliła legenda i dzisiaj nie mamy niczego pewnego potwierdzonego wczesnymi źródłami. Są tylko odpisy z XIX wieku. Koleje losów i działalność można prześledzić niemal wyłącznie na drodze analizy faktów politycznych z terenów Węgier, Rusi i Małopolski. Pojawia się też dodatkowa trudność: w literaturze fachowej - poza dziewiętnastowieczną - nikt nie podjął się prób zbadania życiorysu księżnej.
     Ojczyzną Konstancji były Węgry, pochodziła z rodziny panującej, z dynastii Arpadów. Jej ojcem był Bela IV (1206 - 1270), syn Andrzeja H, od 1235 r. król Węgier, matką zaś Maria Lascaris, cesarzówna bizantyńska, córka Teodora 1. Konstancja urodziła się między rokiem 1227 a 1233, jako druga córka następcy tronu; pierwszą była Anna, urodzona w 1226 roku.
     Ustalenie przybliżonego czasu narodzin księżniczki jest możliwe w oparciu o zestawienie trzech faktów historycznych. Po pierwsze, Bela IV w 1220 r. osiągnął pełnoletniość, czyli 14 lat (zgodnie z miarą epoki) i najwcześniej wtedy mógł się ożenić z cesarzówną grecką. W sześć lat później miał pierwszą córkę. Po wtóre, by określić ramy czasowe urodzin Konstancji należy wziąć pod uwagę, iż 5 marca 1234 r. przyszła na świat trzecia córka Kinga, l po trzecie: rok 1247 - będący odniesieniem dla spraw narodzin - związany jest z unią katolicyzmu i prawosławia, podpisaną przez Daniela, który niechybnie właśnie wtedy stał się małżonkiem księżniczki - zatem musiała ona mieć co najmniej 12 lat. Narodziny miały miejsce najpóźniej na przełomie lat 1232 - 1233, najwcześniej w drugiej połowie lat dwudziestych - ok. 1227. Konstancja mogła się urodzić w którymś z zamków, może w Ostrzyhomiu. Jednak nie istnieją źródła fakt ten potwierdzające. Nic też zgoła nie wiemy o dziecięcych latach księżniczki. Do roku 1241 przebywała wraz z rodzicami na Węgrzech. Zapewne czas jej upływał na zabawach ze starszą siostrą Anną i młodszym rodzeństwem: Kingą, Stefanem, Elżbietą, Katarzyną i Małgorzatą. Wtedy też mogły się nawiązać bliskie relacje między nią a bratem i siostrami, mimo iż jedna z nich, Kinga, już w 1239 r. wyjechała do Sandomierza na dwór księżnej Grzymisławy, aby zostać żoną jej syna Bolesława V Wstydliwego.
     Na dworze Arpadów kształtowała się osobowość Konstancji. Dwór znany był z przepychu, spotykała się tam wykwintna kultura rycerska o francuskim rodowodzie i miejscowa tradycja madziarska z tym wszystkim, co przenikało z odnowionego Cesarstwa Bizantyńskiego. Bela IV reprezentował po mieczu kulturę Węgier i po kądzieli tradycje Bawarii oraz Francji. Maria zaś przybyła prosto z Bizancjum. Oboje natomiast zaszczepili swoim dzieciom eklektyczne wartości kulturowe. Do syntezy dwóch światów należy dodać przenikanie się religijności łacińskiej i greckiej. Wyrastanie z takiego środowiska zaowocowało u Konstancji szerokim spojrzeniem na sprawy religijne i obyczajowe. Jej duchowość przesycona była doświadczeniami całego chrześcijaństwa, co przełożyło się na gorliwość religijną i zdolność zrozumienia dla prawosławia, które Konstancja próbowała wedle możliwości poddać władzy papieskiej. Czyniła to zresztą zgodnie z wyobrażeniem samego Rzymu, choć odmiennie niż chciał tego Bela IV pragnący zachowania obrządku greckiego. Królewna podobnie do Kingi wyniosła z domu solidne wykształcenie, tak religijne jak i ogólne. Dwór Arpadów znakomicie przygotował ją do roli, którą przyszło jej odegrać na Rusi. Dlatego zauważa się tak charakterystyczną dla poczynań Konstancji zręczność w czasie, gdy była żoną władcy ruskiego. Wzrastanie na ojcowskim zamku zwłaszcza w czasach inwazji tatarskich walnie przyczyniło się do odkrycia zasad, dzięki którym Konstancja umiała odegrać rolę łącznikową między Zachodem i Wschodem.
     Rok 1241 okazał się dla Węgier tragiczny - nawała tatarska obróciła kraj w perzynę. Wojska pod wodzą Beli IV ponosiły klęski jedna za drugą. Cały dwór udał się na tułaczkę do Dalmacji. Kornel Bóle, węgierski dominikanin, a zarazem hagiograf św. Małgorzaty i postulator jej kanonizacji w swym opracowaniu podaje, iż królowej z dziesięciorgiem drobnych działek ułatwiono ucieczkę do Dalmacji na zamek Klissa 2. Maria zimą 1241 r. miała jednak przy sobie sześcioro dzieci. Skąd w związku z tym Bóle wziął liczbę dziewięciorga? Można to wytłumaczyć następująco: jak wiadomo, podczas najazdu Tatarów na Polskę księżna sandomierska Grzymisława z 15 - letnim synem Bolesławem i 7 - letnią Kingą zbiegła na Węgry; stamtąd zaś ruszyła w dalszą drogę na Morawy. Ponadto królowa węgierska udała się na wygnanie brzemienna - badacz do szóstki dzieci dodał i to, jeszcze nienarodzone. Liczba dziewięciorga zatem by się zgadzała, przyjmując, że królowa i księżna z dziećmi znalazły wspólny azyl, przynajmniej przez pewien czas.
     Ciężkie warunki bytowe na zamku Klissa oraz zima na przełomie lat 1241-1242 spowodowały śmierć dwóch młodszych sióstr Konstancji: Katarzyny i Małgorzaty, zmarłych w 1242 roku. Doczekała się jednak kolejnej siostry, również Małgorzaty, późniejszej świętej, z którą połączyła ją wspólna duchowość dominikańska. Urodził się też brat Bela (1243 -1269). Po kilku latach, ok. 1244 r. przyszła na świat jej najmłodsza siostra Jolenta. W tym czasie Konstancja znika na pięć lat z kart historii, aby pojawić się jako pełnoletnia ok. 1247 r. i wejść w orbitę politycznych zamierzeń ojca.

2. Księżna halicka
     Król Bela IV pragnąć zabezpieczyć Węgry przed Tatarami szukał sprzymierzeńców: i tak jedną córkę - Kingę - oddał księciu sandomierskiemu i od 1243 r. krakowskiemu, Bolesławowi V Wstydliwemu, drugą - Annę - wydał za Rościsława, księcia czernihowskiego. Pozostała jeszcze sprawa wschodniego sąsiada Węgier - Rusi Halickiej, zagrożonej przez Tatarów, którzy w 1240 r. spalili Kijów. Na Rusi Czerwonej od 1221 r. władał syn Romana Rurykowicza Daniel (Daniło), przyjaźniący się z Belą IV3. Król Węgier znany jako władca najbardziej chrześcijański 4propagował ideę unii Kościoła zachodniego ze wschodnim. Równocześnie podobne cele chciał osiągnąć papież Innocenty IV. Wykorzystano więc to, że sytuacja księstwa halickiego była trudna, a obawa przed Mongołami wciąż tam rosła.
     W wyniku porozumień zawartych między Stolicą Apostolską, Belą IV i Danielem Rurykowiczem doszło we wrześniu 1247 r. do zawarcia unii katolicyzmu z prawosławiem; dominikanie odegrali tu kluczową rolę. W tym momencie książę złożył rzymskie wyznanie wiary, i jak się wydaje, właśnie wtedy wszedł w związek małżeński z Konstancją Spełniły się plany Beli IV co do latynizacji Rusi oraz utrzymania tam strefy wpływów węgierskich, mimo iż małżeństwo było dla Korony św. Stefana mezaliansem, na co się Bela IV uskarżał w liście przed papieżem. Daniel otrzymał pomoc w walce z Mongołami i gwarancję bezpieczeństwa ze strony Węgier, a także wolną rękę w planowanych podbojach kierowanych ku wschodowi i północy. Za zmianę konfesji książę został uhonorowany przez papieża, który obiecał mu koronę królewską. Koronacja Daniela odbyła się w 1253 r. w Drohiczynie, dokonał jej legat papieski Opizon, który jednak nie ozdobił skroni Konstancji królewskim klejnotem. Koronacja wywołała irytację Tatarów, którzy uznali ją za akt emancypacyjny Rusi i wzmogli swe naciski.
     Mimo, że zmiana wyznania podyktowana została potrzebami politycznymi, Konstancja zadbała o gruntowną wiedzę religijną męża . Wchodząc w orbitę polityki państwowej swego ojca i następnie męża stawała się protektorką Kościoła łacińskiego na ziemiach z przewagą ludności prawosławnej. Sama była głęboko wierzącą katoliczką, sława jej świętości przetrwała przez wieki, tak że lud Lwowa określał ją jako błogosławioną. Na terenie swojego nowego państwa, od 1250 r. podporządkowanego Tatarom, silnie popierała duchowieństwo katolickie, tak węgierskie jak polskie i niemieckie. Otoczyła opieką powstające kościoły i klasztory, zwłaszcza w Przemyślu i Lwowie. Wspierała franciszkanów działających przy konwentach przemyskim i lwowskim. W przeciwieństwie do swych sióstr, Kingi i Jolenty, nie skłoniła swego serca ku minorytom, lecz ku dominikanom poznanym jeszcze na Węgrzech, którymi stale się otaczała. Warto dodać, iż jej siostra Małgorzata od 1245 r. żyła wśród dominikanek, najpierw jako wychowanka, później mniszka.
     Zapewne Konstancja zetknęła się z misja ruską zapoczątkowaną przez św. Jacka Odrowąża i prowadzoną przez jego braci zakonnych, a także gościła ich na swym dworze udzielając pomocy. Do dziś dotrwała informacja, jak to we Lwowie z pierwszego przytułku zbudowanego w r. 1233 przenieśli się O.O. Dominikanie na miejsce dzisiejsze [przy późniejszym kościele św. Jana Chrzciciela] dopiero za panowania Lwa, ożenionego [sic!] z Konstancją katoliczką, córką Beli IV króla węgierskiego.5 Również w innym tekście odnajdujemy wiadomość, że na prośby Konstancji i siostry jej św. Kingi darowuje Lew na zbudowanie kościoła i klasztoru miejsce, na którym przed wzniesieniem kościoła i klasztoru był paląc jego "Nam Curiam suam Ducalem ordini Sacro impetrante B. Constantia et Sorore B. Cunegundis concessarat" 6. Było to około 1270 r. i wtedy dominikanie z dawnego przytułku przenieśli się do wspomnianego pałacu (curiae). Dodatkowo pozostaje faktem szeroko zakrojona akcja ewangelizacyjna polskich i węgierskich braci kaznodziejów na Rusi Halickiej7. Powstałe domy zakonne w Przemyślu i Lwowie stanowiły odpowiednią bazę dostarczającą nowej kadry misjonarzy. Równocześnie wiadomo, iż Konstancja była pod stałym wpływem dominikanów, których rozmach ewangelizacyjny został wyhamowany po zerwaniu przez Daniela w 1256 r. unii z katolikami. Władca uczynił to pod naciskiem Tatarów8. Odtąd bracia skupili się na duszpasterstwie innych niż Rusini mieszkańców księstwa cały czas jednak znajdując oparcie w parze książęcej. Mimo wszystko misyjna rola księżnej oraz działalność opiekuńcza się nie zmniejszyła. Jej wsparcie udzielane duchowieństwu pociągało również rozwój kultury łacińskiej na terenie księstwa, prowadząc do istotnych przemian nie zniweczonych wypadkami 1256 roku.
     Tymczasem spróbujmy przyjrzeć się roli Konstancji jako księżnej, żony i matki. Źródła całkowicie o tym milczą; mówią tylko o dzieciach jej męża Daniela, z których kilkoro mogło być urodzonych przez Konstancję. Ignacy Stebelski podaje trochę szczegółów: zostawszy mężatką Konstancya nic nie ustawała w powziętem z młodości nabożeństwie, ale wszelką pobożność chrześcijańską po sobie pokazywała, i wszelkiemi silami one wykonywała... Z grubych i srogich obyczajów męża swego, w niektórych zamysłach i zabobonach pogańskich chwiejącego się, wywiodła, tegoż częstokroć przeciw winnym rozgniewanego błagała, i od karania wypraszala. Prócz tego na ubogie, niedostateczne, udręczone, dobrotliwą i miłosierną, jako i wszystkim stanom w państwie swojem litościwą i czynną, nic się w tem nie chlubiąc, była tak że ją dla tych cnót wszyscy ludzie kochali, i w wielkiej uczciwości mieli.
     Nadewszystko zaś wiarę św. katolicką tak bardzo miłowała, iż dla rozkrzewienia onej w poddaństwie swojem ruskiem, po części już od niej zbląkanem, nakłoniła męża swego do założenia nowego kościoła i klasztoru dla Xsięży Dominikanów (była bowiem obrządku łacńskiego i tym zakonnikom więcej nad inne przychylniejszą) we Lwowie tych czasów od siebie fundowanym, których tam św. Jacek pierwszy tego zakonu w Polsce zaszczepienie wprowadził.
9
     Model dobrej pani feudalnej - oczywiście z kręgu łacińskiego - Konstancja mogła czerpać z grona najbliższej rodziny: jej ciotka - siostra ojca - to sama św. Elżbieta Węgierska, żona Ludwika księcia Turyngii, kanonizowana w 1235 r., powszechnie okryta chwałą świętości i otoczona kultem także na dworze Arpadów. Ponadto w rachubę wchodzi św. Jadwiga Śląska, siostra Gertrudy Andechs-Meran, królowej węgierskiej i matki ojca Konstancji, która mogła być wzorem w dziełach dobroczynnych wobec poddanych. Zresztą podobny ideał realizowała równocześnie młodsza siostra Jolenta. Dla Konstancji niedostępna okazała się ascetyczna droga w takim wymiarze, jaki prezentowały jej siostra Kinga, a także żona wuja Kolomana -Salomea Piastówna krakowska, beatyfikowana w 1673 r. - pozostające dziewicami w małżeństwie. Także wybór na wzór bł. Gertrudy, norbertanki, córki św. Elżbiety Węgierskiej nie był możliwy. Konstancja idąc własnym torem potrafiła przenieść na grunt ruski i zakorzenić ideały rodem z Panonii. Nowości niewątpliwie wpłynęły na złagodzenie dotąd rubasznych postaw książąt ruskich. Wszak istnieje opinia, że starała się wykorzenić dzikość męża i zaszczepić wzorce zachodnie.
     Konstancja wychodząc za Daniela została macochą jego trojga dzieci: Lwa10, Szwarna11 i Perejasławy12. Możliwe, że to ona właśnie urodziła mu synów: Mścisława13 i Romana14. Nie wiadomo, czy to ona dała życie Annie, córce Daniela. Natomiast pewnym jest, że była matką Świętosławy. Chłopcy zostali wychowani w religii wschodniej, natomiast gdy chodzi o córkę Świętosławę, to mimo bezsprzecznie ruskiej kultury, przeszła do historii jako katoliczka i mieszkanka klasztoru klarysek sądeckich.
     Można sądzić, że życie małżeńskie halickiej pary książęcej układało się poprawnie, mimo dużej różnicy wieku (Daniel był prawie 30 lat starszy od żony) i odrębności kulturowej. Para monarsza rezydowała w ukochanej przez Daniela stolicy Chełmie. Miasto wiele na tym zyskało; wzniesiono wówczas wiele kamiennych świątyń oraz erygowano wschodnie biskupstwo15.
     Mimo wspomnianego już wcześniej powrotu Daniela, a także całego dworskiego otoczenia i większości społeczności, do prawosławia, co Konstancję jako katoliczkę postawiło w delikatnej sytuacji, nie mogło być mowy o uprzedzeniach wobec niej na tle wyznaniowym. Wszyscy pamiętali bowiem, że była córką głównego sprzymierzeńca Rusi, króla Węgier - Ruś Halicka wszak nadal pozostawała w orbicie węgierskiej polityki. Konstancja jako żona władcy zachowała ugruntowaną pozycję na dworze; do końca też próbowała doprowadzić do pojednania Daniela z Kościołem katolickim16.
     W 1259 r. księżna stanęła wobec niewygodnej dla siebie sytuacji, wynikającej z posiłkowania przez męża i pasierbów Szwarna i Lwa drugiego najazdu tatarskiego na Polskę, gdzie żoną tamtejszego księcia była jej siostra Kinga. Dyskomfort łagodził fakt przymuszenia księcia halickiego do wyprawy wojennej przez mongolskich wasali. Wówczas to po zdobyciu Sandomierza dokonało się męczeństwo 48 dominikanów z przeorem Sadokiem. Myślę, że Konstancja została poinformowana o śmierci zakonników; możliwości otrzymania wiadomości miała dwie: od lwowskich dominikanów albo wojów Danielowych biorących bezpośrednio udział w wydarzeniach.
     Daniel powróciwszy z wyprawy żył jeszcze cztery lata. Zmarł w 1264 r., odtąd Konstancję czekał los typowy dla wdów po panujących w średniowieczu. Dwaj synowie Daniela podzielili księstwo na dwie części. Szwarn dostał Chełm z okolicą, natomiast południe ze Lwowem i Przemyślem otrzymał Lew. Tymczasem Szwarn jeszcze w 1264 r. poprowadził wyprawę na Małopolskę wspólnie z Litwinami. Pokonanego przez Bolesława Wstydliwego Szwarna zastąpił na Rusi Lew, prowadzący przyjazną wobec zachodniego sąsiada politykę.

3. Wdowieństwo
     Konstancja - trzydziestokilkuletnia wdowa - pozostawała po śmierci Daniela we Lwowie przy boku pasierba Lwa. Jednak niebawem los księżnej się pogorszył, albowiem Lew, mimo iż zwał ją mater nostra charissima, pozbawił ją dotychczasowej pozycji, tak na dworze, jak i w państwie. Zgodnie zresztą z mentalnością epoki wdowę na zamku stawiano w podrzędnej, czasem poniżającej roli. Dodatkowo odmienność wyznaniowa uniemożliwiała dobre relacje między macochą a pasierbem i jego otoczeniem17. Mimo to w 1270 r. Konstancja brała udział w fundacji kościoła św. Jan Chrzciciela we Lwowie i klasztoru dominikanów. Przywołajmy tu dziewiętnastowieczną edycję dyplomu książęcego, z którego dowiadujemy się, że Nos dux Leo, filius regis Danieli (...) dotem Annae sororis suae et eius sponsa in cupressina tabula [Beatae Mariae Yirginis] a coeataneo pictore s. Luca delmeatam ( ) in unione catholicae fidei cum serenissima Constantia regina matre nostra charissima gerimus, fratribus peregrinantibus Viris apostolicis ex novella praedicatorum familia ad nos missis et in terris nostris pro amphanda sancta fide romano Cathohca a triginta sex annis degentibus et indefesse laborantibus dedimus colem, ubi arx antiąua fuit cum palatio addimus cum omni jurę, ...
     (.) Leopoli ( ) secundo di Lunae Augusti quinta a erectione vero mundi anno VI MDCCLXXVIII Leo dux18.

     Fundacja stałego klasztoru dominikanów była niejako ukoronowaniem starań Konstancji w działaniach na rzecz zakonu i pozostała jej trwałym wkładem w rozwój braci kaznodziejów i katolicyzmu lwowskiego.
     Po roku 1270 Konstancja opuściła Lwów, uznając swój dalszy w nim pobyt za bezcelowy i udała się do Krakowa19. We Lwowie zaś na blisko 700 lat pozostała sława jej świętości. Krakowski książę Bolesław V Wstydliwy, pozostający pod wpływem żony Kingi, życzliwie przyjął ją na Wawelu. Około ośmiu lat gościła Konstancja u książąt krakowskich. Niestety i tym razem źródła nie przekazały żadnych informacji o pobycie w Krakowie. Jak się jednak wydaje, księżna wdowa halicka odizolowana od spraw politycznych, wiodła życie głęboko umartwione, podparte modlitwą i uczynkami miłosiernymi. Duch franciszkański panujący na dworze, szczególnie zaś gorliwość religijna Kingi, przypadły jej do gustu. Konstancja oddawała się typowym dla epoki formom ascetycznej pobożności, których szczegóły owiane są mrokami dziejów. Mieszkając na Wawelu miała blisko do klasztoru św. Trójcy, należącego do dominikanów. Zważywszy na jej inklinacje do tego zakonu we Lwowie, wolno założyć, że i z krakowskimi synami św. Dominika nawiązała relacje. Zresztą na książęcym dworze owi bracia sprawowali posługę, np. spowiadając Kingę20. Silne związki mogły się więc wytworzyć i w Krakowie, posiadającym dwie wspólnoty dominikańskie - męską i żeńską21. Tam właśnie Konstancja miała okazję zapoznać się z jedną z form życia dominikańskiego - tercjarstwem -znanym powszechnie w Europie, np. św. Zdzisława czeska (1248 - 1252) dostała, według legendy, habit tercjarski od bł. Czesława (1180 - 1242) i pozostaje do dziś jedyną słowiańską kanonizowaną dominikanką. Tercjarstwo w wersji regularnej wspólnotowości wydało się Konstancji bliższe niż klauzurowe życie mniszek dominikańskich, prowadzone przez jej siostrę św. Małgorzatę.
     Historyczka i hagiograf s. Jean Mary Dorcy OP ze Stanów Zjednoczonych Ameryki Północnej mniema, że w tym czasie Konstancja odwiedziła Małgorzatę w jej budzińskim klasztorze na wyspie zwanej wówczas Zajęczą lub Matki Bożej22. Istnieje prawdopodobieństwo tej podróży, z tym że wizyta na Węgrzech mogła się odbyć wyłącznie przed rokiem 1270. Bowiem wtedy zmarli zarówno Małgorzata jak i rodzice. Przełom lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych przyniósł Konstancji wiele tragedii rodzinnych. Zmarło kilkoro najbliższych krewnych: w 1268 r. siostra szwagra, Salomea Piastówna, pochowana 22 maja 1269 r. w Krakowie u franciszkanów. W 1269 r. na Węgrzech zmarł jej młodszy brat Bela, w 1270 r. - wspomniani już - siostra Małgorzata oraz rodzice, Maria Lascaris i Bela IV, w 1271 r. siostra Elżbieta, żona Henryka Bawarskiego z dynastii Wittelsbachów, w 1272 r. brat Stefan V i w 1278 r. Stefanowy syn Andrzej - bratanek Konstancji. Do tych siedmiu zgonów doszły niebawem kolejne dwa, a mianowicie szwagrów w 1279 roku. Przy życiu pozostały Konstancja, Kinga, Jolenta i być może Anna z mężem Rościsławem Czernihowskim.
     Lata siedemdziesiąte okazały się dla Konstancji złowróżbne: w 1273 r. Bolesław Wstydliwy omal nie utracił krakowskiej mitry książęcej na rzecz Władysława opolskiego, syna Mieszka I Plątonogiego23 podczas buntu wielmożów malkontentów; pokonanych jednak w bitwie pod Bogucinem. Natomiast w roku 1279 życie księżnej znów uległo przebudowie. Czwartego kwietnia tegoż roku zmarł w Kaliszu Bolesław Pobożny, książę wielkopolski pozostawiając wdową trzydziestopięcioletnią Jolentę, najmłodszą siostrę Konstancji. Władzę w Wielkopolsce objął bratanek zmarłego Przemysł II, późniejszy król Polski. Po pogrzebie Bolesława Jolenta z córką Anną wyjechała z Kalisza, obierając sobie za przystań dwór Bolesława Wstydliwego. Odtąd w Krakowie żyły trzy siostry, jednak rychło doszło do zmian spowodowanych przez śmierć księcia krakowskiego Bolesława Wstydliwego w dniu 7 grudnia 1279 roku. Pogrzeb odbył się w krakowskim kościele franciszkanów. Vita Sanctae Kyngae, Ducissae Cracoviensis podaje, że w egzekwiach wzięły udział Kinga i Jolenta: [Cunegundis] Ipsague petiiis induciis, ut in veste viduali inter eos appareret, domum cuiusdam religiose nomine Marthe ingressa ibiąue cum sorore sua nomine Jolenta maioris Poloniae ducissa, accepto domini ducis linteamine per medium sciderunt et inde peplis livilibus factis capita sua velavarunt et sic velate per totum chorum fratrum minorum in Cracovia ad peragendum exequias funeris ducis Boleslai24. Zastanawia, że franciszkański autor żywotu Kingi nie wymienił Konstancji wśród uczestników pogrzebu. Musiała wszak wtedy przebywać w Krakowie, gdyż tylko tam, wobec zmienionej sytuacji politycznej na Węgrzech i Rusi mogła znośnie wieść wdowie życie25.

4. W klasztorze starosądeckim
     Po śmierci Bolesława sytuacja trzech owdowiałych królewien węgierskich stała się trudna. O panowanie w Krakowie poczęli walczyć ze sobą różni książęta. Pierwsza Wawel opuściła Jolenta, udając się do Wielkopolski, gdzie władał życzliwy dlań Przemysł V. On to pomógł jej założyć w 1284 r. w Gnieźnie klasztor klarysek, obsadzony mniszkami ze Skały, do którego wstąpiła Jolenta przyjmując habit; tam też zmarła 17 czerwca 1298 r. jako zwykła zakonnica. Jeśli zaś chodzi o Kingę i Konstancję, to nie czekały na ostateczny obrót sytuacji politycznej, na to czy władzę obejmie przewidziany przez nieboszczyka księcia Leszek Czarny, czy też pasierb Konstancji Lew Daniłowicz, książę Rusi Halicko-Włodzimierskiej, tylko udały się statim in territoriun Sandecense26. Wybrały ziemię sądecką, bowiem Bolesław Wstydliwy obdarował nią swoją żonę Kingę w ramach rekompensaty za jej posag zużyty do odbudowy Małopolski po najeździe tatarskim. Odtąd pani sądecka i Konstancja razem odeszły od życia dworskiego. Równocześnie trwała rywalizacja o Kraków. Zwyciężył Leszek, wygrywając bitwę w 1280 r. pod Koprzywnicą - Goślicami, tym samym ugruntował swoją pozycję. Zostawszy księciem krakowskim - począł wnosić pretensje do Kingi, podważając jej prawa do Sądecczyzny. Książę pragnął powiększyć swój stan posiadania kosztem wdowy po poprzedniku. Kindze udało się jednak zatrzymać włości oraz ostatecznie za aprobatą Leszka Czarnego wydać w 1280 r. akt fundacyjny dla zakładanego przez siebie klasztoru w Starym Sączu, obsadzonego przez przybyłe ze Skały mniszki zakonu św. Klary27. Był to już trzeci konwent tej reguły w Polsce: po Zawichoście, założonym w 1245 r. i przeniesionym w 1257 r. do Skały, a następnie w 1316 r. do klasztoru św. Andrzeja w Krakowie, gdzie do dziś istnieje, oraz po Wrocławiu, fundowanym w 1257 roku.
     W klasztorze sądeckim zamieszkały obie siostry, biorąc pełny udział w codziennym programie zajęć zakonnic. Wiadomo, iż Kinga spełniała wszystkie domowe obowiązki oraz uczestniczyła w oficjum28. Myślę, iż Konstancja w podobny sposób wpisywała się w nurt życia klasztoru. Nadto dom klarysek stał się azylem dla córki Konstancji, księżniczki Świętosławy.
     Fakt pobytu Konstancji w starosądeckim konwencie jest udokumentowany źródłowo29. Jeden z rozdziałów, czterdziesty, Vita Sanctae Kyngae30 podaje wiadomość dotyczącą dużych postępów mniszek w śpiewie. Pragnęły one publicznie i na sposób uroczysty odprawić officium w chórze podczas nabożeństwa w dniu św. Klary (12 sierpnia). Jednak franciszkanie zaprotestowali i sami odśpiewali nieszpory, sprawiając tym przykrość Kindze. Wtedy do sprawy wdała się Konstancja, upominając i ganiać postępowanie zakonników, zarazem prosząc siostrę, aby z miłości do św. Franciszka ich nie łajała i nadal poważała, równocześnie nie wyciągając wobec nich - od niej przecież zależnych - żadnych konsekwencji. Opisany epizod jest dla nas niezmiernie ważny, jako jedyny dowód pisany pobytu Konstancji w Polsce. Owa wzmianka musi nam wystarczyć za całe siedem lat przebywania księżnej halickiej wśród sądeckich klarysek aż do trzeciego najazdu tatarskiego z przełomu 1287/88. Wtedy bowiem chan Telebuga ruszył na Sandomierz i Kraków, których jednak nie zdobył. Mimo to Leszek Czarny wycofał się aż na Węgry, po drodze odwiedzając Kingę, którą prosił o modlitwy w intencji obrony kraju. Na wieść o tatarskim pochodzie klasztor sądecki w liczbie siedemdziesięciu zakonnic uszedł był na dwudziestu chłopskich furmankach do zamku w Krościenku w Pieninach. Tamże schroniło się rycerstwo i okoliczna ludność. Mimo, że Tatarzy pod wodzą Nogaja zamku nie zdobyli, to kilkakrotnie próbowali go podpalić, zresztą bezskutecznie. Ucieczka Kingi i zakonnic obrosła legendą ludową znaną w kilku wersjach.31 Także pobyt na pienińskim zamku i cudowne zjawiska zdziałane za przyczyną Kingi, znalazły swój opis w Vita et Miracula Sanctae Kyngae32. Do legend popularnych do dziś i związanych ze św. Kingą, z jej ucieczką oraz pobytem w Krościenku dodajmy i tę mało znaną, a dotyczącą Konstancji i tychże samych wydarzeń. Siostra Jean Mary Dorcy OP podaje w swej książce St. Dominie's family w rozdziale Constance, queen of Russia, że gdy Tatarzy otoczyli (...) zamek (...), ufająca Bogu Konstancja uratowała wszystkich swoimi modlitwami (...). Modliła się, a później powiedziała ludziom, że Bóg ma zamiar odpowiedzieć na jej prośby, i odpowiedzial: Tatarzy po prostu wycofali się bez żadnej widocznej przyczyny33. Ta druga już legenda potwierdza pobyt Konstancji u boku Kingi, dobiegający właśnie końca. Klaryski ze swą fundatorką około lutego 1288 r. powróciły do spustoszonego klasztoru sądeckiego34. Sytuacja zgromadzenia zrobiła się trudna, wobec tego Konstancja postanowiła powrócić do Lwowa i zatrzymać się przy tamtejszym klasztorze dominikanów35.

5. Powrót do Lwowa, przystąpienie do tercjarstwa dominikańskiego
     Konstancja przybywszy na początku 1288 r. do Lwowa została tercjarką u braci kaznodziejów. Zaraz też przystąpiła do tworzenia żeńskiej wspólnoty dominikańskiej, opartej na trzecim zakonie regularnym36. Wzorem dla nowej rodziny zakonnej mógł być krakowski dom tercjarek, z którym ongiś Konstancja się mogła zetknąć.
     W drugiej połowie XIII w. funkcjonowała w Polsce co najmniej jedna regularna wspólnota tercjarska związana z dominikanami, którzy sprawowali nad nią wyłącznie duchową opiekę. Znamy takie siostry żyjące w końcu stulecia w Krakowie i Lwowie.
     Obok tercjarek działały na obszarze Europy środkowej liczne klasztory mniszek dominikańskich. Na pewno Konstancja zetknęła się z jednym z nich - w Budzie. Księżna założywszy wspólnotę tercjarską wstąpiła do niej, by w spokoju spędzić swe ostatnie dni. W zakonie dała się poznać jako ta, która przyświecała w modlitwach, postach, jałmużnach, miłosierdziu nad dziewicami osobliwie, równie też w szczodrobliwości dla więźniów37. Będąc zatem tercjarką zajmowała się sprawami typowymi dla owego środowiska. W średniowiecznej Europie tercjarki dominikańskie prowadziły wiele dzieł charytatywnych: głównie odwiedzając więźniów i wspomagając ubogich. Na polu podobnej działalności ujawniła się świętość Konstancji. Całą swą energię do pracy czerpała z modlitwy kontemplacyjnej. Musiała na niej spędzać długie godziny: zachowała się anegdotka, że diabeł niezadowolony z modlitw rzucił w Konstancję kamieniem38. Jednak albo biedaczysko chybił, albo trafił niegroźnie, gdyż Konstancja zmarła śmiercią naturalną we Lwowie w 1288 roku39, otoczona nimbem świętości40. Została pochowana w dominikańskim wówczas kościele św. Jana Chrzciciela. Prócz pamięci pozostawiła potomnym - jak chce tego stara tradycja - ikonę maryjną malowaną ręką św. Łukasza, która odbierała przez wieki cześć we Lwowie u Bożego Ciała, dziś zaś znajduje się w bazylice św. Mikołaja w Gdańsku, w ołtarzu po lewej stronie na skrzyżowaniu naw w prezbiterium.

6. Rozbieżne przekazy dotyczące biografii.
     Niniejszym przedstawiona próba przybliżenia życia Konstancji Arpadówny byłaby niepełna, gdyby pominięte zostały wiadomości - jednak sobie przeczące - podane przez historyków.
     Pierwszą, a zarazem kluczową rozbieżnością jest sprawa małżonka Konstancji. Vita Sanctae Kyngae41 podaje: Constancia tradita est Leoni duci Russiae, que coruscat miraculum in civitate Lwovensi. Podobnie twierdzi Pruszcz : była żoną Leona, księcia ruskiego.42 Tę samą informację powtarzają Naruszewicz43 oraz Jaroszewicz44. Wersje tych autorów powielają encyklopedie, głównie dziewiętnastowieczne45. To niesłuszne mniemanie utrwaliło się w literaturze historycznej.
     Inni historycy sądzą inaczej; Miechowita dowodzi w trzeciej księdze Dziejów Polski pod rokiem 1287, że Constantia Danielis Russiae regis relictis. To samo powiela Sadok Barącz46, Marcin Kromer natomiast powiada: Constantia, quae Danielis Ruscorum regis uxor fuit47. Także Pirawski48 uważa, że vidua beata Constantia soror sanctae Cunegundis, uxor Danielis regis Haliciae. Z nowych historyków siostra Jean M. Dorcy OP 49 także podaje, że mężem Konstancji był Daniel. Istnieje ponadto koronny dowód w postaci późnej kopii dyplomu Lwa, który o Konstancji powiada mater nostra charissima50.
     Skąd zatem pochodzą sprzeczne przekazy? Uważam, że pewną rolę mógł odegrać wiek zarówno Daniela, jak i jego syna Lwa. Pierwszy w momencie ślubu z Konstancją dobiegał pięćdziesiątki, drugi miał niespełna dwadzieścia lat. To mogło dziejopisarzom błędnie zasugerować, że węgierska królewna wyszła za młodszego, bowiem sama przekroczyła piętnasty rok życia. Dodatkowym argumentem na to, iż Konstancja oddała rękę jednak Danielowi, zmarłemu w 1266 r. jest ogólnie przyjmowany fakt mówiący ojej owdowieniu51. Użyto wobec Konstancji określenia jednoznacznego - vidua, gdyby więc została żoną Lwa, nie mogłaby owdowieć, ani później przebywać w Starym Sączu oraz przystać do regularnej wspólnoty dominikańskich tercjarek, jako że Lew halicki zmarł dopiero w 1301 roku52.
     Druga rozbieżność wprowadzająca pewne zamieszanie dotyczy ustalenia daty śmierci. Pruszcz53, a za nim Barącz54, określają zgon Konstancji na 9 kwietnia 1276 roku. Natomiast Dorcy55 datuje czas śmierci na 1288 rok. Rok 1276 wydaje się przedwczesny. Są dowody podane przez Vitae Sanctae Kyngae oraz Miechowitę i Kromera, iż Konstancja żyła jeszcze w 1287 r. podczas tatarskiego najazdu na Polskę. Od Barącza i Dorcy dowiadujemy się o założeniu przez nią po powtórnym przybyciu do Lwowa, gdy Tatarzy zarządzili odwrót, tercjarek dominikańskich żyjących wspólnie. Rok 1288 wydaje się bardziej odpowiedni. Co zaś do dnia - 9 kwietnia - to data ta wobec dostępnych wiadomości jest możliwa do przyjęcia, wówczas jednak ograniczałaby Konstancji okres bycia tercjarką regularną do jednego miesiąca.

7. Kult Konstancji i dzieje wspólnoty tercjarek de Poenitentia.
     Gdy chodzi o kult odbierany od społeczności lwowskiej, to koncentrował się on przy grobie Konstancji cudami słynącym i znajdującym się od końca XIV w. (po 1378 r.) w dominikańskim kościele Bożego Ciała, oraz przed obrazem ją przedstawiającym i namalowanym w XVII w. dla tejże świątyni, gdzie był udostępniony wiernym. Szczyt kultu w świetle dostępnych informacji przypada na XVII wiek, na czas reformy katolickiej, później kult podupadł, by ostatecznie zaginąć. Szczególnie uwidocznił się on w lwowskim klasztorze św. Dominika, gdzie zakonnice uważały Konstancję za założycielkę. Zmierzch czci nastąpił wraz ze zgonem ostatnich dwu sióstr w 1740 roku56. W XIX w. ukazało się kilka publikacji -skrupulatnie w niniejszym tekście przywołanych - gdzie marginalnie wypowiadano się o księżnej. W XX w. w książce Stanisława Wasylewskiego "Lwów" wydanej w okresie międzywojennym w Poznaniu w serii Cuda Polski zamieszczono reprodukcję obrazu Konstancji. Dzieło to ukazało się jako reprint w 1990 r. Dziś postać świątobliwej księżnej należy do zupełnie zapomnianych zarówno przez historyków, jak i dominikanów, wiele przecież jej zawdzięczających. W zapomnienie poszedł także dom tercjarek przez nią założony w 1288 roku. Mimo, że żadne źródło nie podaje roku powstania wspólnoty, to jednak wobec pobocznych informacji z życia fundatorki rok ten wydaje się jedynym możliwym do przyjęcia. Położenia owego niewielkiego domu tercjarskiego, pozbawionego własnej świątyni, nie można utożsamiać - jak to zrobił całkiem dobry historyk zakonu dominikanów w Polsce, Sadok Barącz OP 57 - z lokalizacją późniejszego klasztoru św. Dominika, stojącego opodal konwentu zakonników od Bożego Ciała.
     Zatem, gdzie szukać przypuszczalnego usytuowania? Może w okolicach Niskiego Zamku lub kościoła św. Jana Chrzciciela, przy którym w XIII w. rezydowali bracia kaznodzieje58 ? Zakonnicy około lat dziewięćdziesiątych mieli wystawić w obrębie Niskiego Zamku drewniany kościół i klasztor59. Hipotetycznie obiekt tercjarek dominikańskich, związanych przecież z klasztorem męskim, mógł się wznosić w jego sąsiedztwie, w rejonie późniejszych placów: Gołuchowskich, Krakowskiego i Starego Rynku. Nie wiadomo, jak długo istniała ta wspólnota i kto stanowił jej obsadę. Tercjarki mogły się wywodzić w większości z mieszczaństwa. Do XV w. wśród katolickich mieszczan Lwowa dominowali Niemcy60, dystansując Węgrów i Polaków. Jak się wobec tego wydaje trzynastowieczne lwowskie tercjarki dominikańskie mogły być niemieckiej narodowości, zaś sporadycznie mogły się do nich przyłączać Polki i Węgierki. Żywot tej wspólnoty był krótki, na co miały prawo wpłynąć zmieniające się losy Lwowa, Księstwa Halickiego i śmierć założycielki. Od 1301 r. po śmierci Lwa władza nad Rusią Czerwoną spoczęła w rękach jego syna Jerzego, zaś po jego śmierci rządy przejął Piast mazowiecki Jerzy II Bolesław Trojdenowicz, który przyjął prawosławie.
     Czasy więc nie sprzyjały rozwojowi ubogiej i nielicznej wspólnoty katolickiej w prawosławnym środowisku. Rychło w tej sytuacji doszło do jej upadku. Niestety nie można podać żadnej daty ani okoliczności zaniknięcia tercjarek dominikańskich. Mogło to nastąpić wówczas, gdy zarządzał Lwowem bojar Dętko, który zmusił dominikanów do opuszczenia miasta.
     I jakkolwiek tajemnica szczelnie otula dzieje nielicznej wspólnoty lwowskiej prowadzącej półzakonne życie w duchu św. Dominika, to da się o niej przekazać parę informacji, odnosząc wiedzę ogólną o regularnym tercjarstwie dominikańskim do omawianego konkretnego przypadku. Otóż pierwsze stowarzyszenia zaczęły przyłączać się do zakonu kaznodziejskiego już w latach dwudziestych XIII w., jak o tym świadczą akta następcy założyciela zakonu św. Dominika generała bł. Jordana Sasa (1222 - 1237) odnoszące się do tercjarek. Pierwsze grupy zanotowano we Włoszech, Francji i w Niemczech. W Polsce zaś są poświadczone w 1230 r. w Krakowie61. Siostry, które gromadziły się we wspólnoty pod władzą przełożonej i uznawały zwierzchność zakonu, w 1285 r. dostały od generała dominikanów Munia z Zamory ustawy regulujące sposób życia i normujące osobowość prawną62. Także papież Honoriusz IV w 1286 r. nadał im przywilej wyłączający spod interdyktu, co umożliwiło rozwój nurtu w całej Europie i mimo podobieństw podkreślało odmienność od beginaży.
     Zasadnym zatem się wydaje, że i Konstancja tworzyła lwowskie tercjarki w oparciu o normy właściwe dla środowiska i ustalone przez hierarchiczny Kościół i władzę zakonną.

Zakończenie
     Dziś, gdy ciągle jeszcze mamy w pamięci fakt kanonizacji Kingi, warto przywołać postać jej siostry, która odegrała pewną rolę w historii naszej części kontynentu - zwłaszcza Rusi Halickiej, później organicznie związanej z polską Koroną i sama spędziła część swego życia na terenie rdzennie polskim. Znając jej osiągnięcia, wynikające z osobowości nacechowanej intensywnym życiem religijno - ascetycznym, wypada podkreślić, iż mocno zapomniana Konstancja wciąż pozostaje kobietą wybitną, która w swoim czasie spełniła rolę czynnika spinającego kilka ludów europejskich,.
     Ze względu na przecieranie szlaku badawczego, co się wiąże z możliwością popełnienia niezamierzonych błędów przy interpretacji zjawisk historycznych lub stawianiu hipotez, nie roszczę sobie praw do ostatecznego orzekania, ale kieruję się raczej chęcią sprowokowania badań nie tylko nad postacią mocno wiążącą Węgry, Ruś i Polskę u progu jednoczenia się kontynentu europejskiego, ale i nad zagadnieniami średniowiecznych obszarów polskiej ekspansji kulturowej.

  1. C. Niezgoda. Święta Klara z Asyżu w świetle Poverella. Kraków 1993. s. 190: podaje, że Kinga była trzecią z kolei po Annie i Konstancji córką Beli IV; Monumenta Poloniae Historica. Rocznik Troski, t. s. 837
  2. K. Bóle. Życiorys bł. Małgorzaty (królewny - dominikanki). Lwów 1932. s. 9.
  3. Vita et Miracula Sanctae Kyngae Ducissae Cracoviensis. wyd. Tarnów 1997. Na podst. oryg. z poi. XV w. z klasztoru klarysek krakowskich. Obecnie w Bibliotece Zamoyskich w Warszawie: Rozdz. I. De eius genealogia et stirpis magnificencja podaje: Daniele vero duce Ruthenorum eauum suum ante ipsum summa cum reverencia ducenle.
  4. J. Dorcy. St. Dominie's Family. Washington 1980. s. 83.
  5. Okolstó. Russiaflorida. Lwów 1696. s. 71.
  6. S. Kunasiewicz. Przechadzki archeologiczne po Lwowie. Z. 2, Lwów 1876. s. 97.
  7. P. Kielar. Święty Jacek - Apostoł boży ludów słowiańskich, [w:] Dominikanie. Szkice z dziejów zakonu. Poznań 1986. s. 338.
  8. J. Spież. Dominikanie w Polsce, [w:] Dominikanie. Szkice z dziejów zakonu. Poznań 1986. s. 275.
  9. I. Stebelski. Dwa wielkie światła na horyzoncie połockim, czyli żywoty świętych Eufrozyny i Parascewii. T. III. Lwów 1867. s. 37 - 38.
  10. J. Rożański. Przemyśl, Przemyśl 1993. s. 17.
  11. B. Karpiński. Bolesław V Wstydliwy, [w:] Poczet królów i książąt polskich. Warszawa 1987. s. 192.
  12. N. Davies. Boże igrzysko. Historia Polski. T. I. Kraków 1992. s. 101.
  13. S. Olgebrand. Encyklopedya Powszechna. T. IV. Warszawa 1899. s. 220.
  14. EncyklopedjaPowszechna "Ultima Thule". T. VII. Warszawa 1934. s. 450.
  15. Słownik geograficzny Królestwa Polskiego i innych krajów słowiańskich, wyd. B. Chlebowski. T. L, Warszawa 1880. s. 553.
  16. J. Dorcy dz. cyt. s. 83.
  17. Tamże
  18. S Kunasiewicz Przewodnik po kościele Bożego Ciala OO. Dominikanów we Lwowie. Lwów 1876 s 28-32 Polskie tłumaczenie My książę Lew, syn króla Daniela ( ) w posagu Annie siostrze swej, na cyprysowej tablicy obraz [Matki Bożej] malowany ręką św. Łukasza daję ( ) w jedności z najmiłościwszą Konstancją, matką naszą ukochaną, braciom pielgrzymującym, mężom apostolskim nowego zakonu kaznodziejskiego do nas przysłanych dla rozszerzenia świętej wiary rzymsko - katolickiej od 36 lat żyjących i niezmordowanie pracującym, daliśmy pagórek, gdzie był dawniej pałac z wszelkim prawem, korzyściami, granicami i z cala rozległością, używać i posiadać dali. ( ) we Lwowie w poniedziałek 5 sierpnia od stworzenia świata roku 6778. ( ) Obraz malowany ręką św. Łukasza - o ile nie chodzi o Wizerunek Jasnogórski - do 1945 r. znajdował się w lwowskim kościele dominikanów, dziś jako obraz Patronki Solidarności (ikona M. B. Zwycięskiej) odbiera cześć w gdańskim kościele dominikanów.
  19. J. Dorcy. dz. cyt. s. 84.
  20. P. Kielar. dz. cyl. s. 341.
  21. Klasztor męski św. Trójcy fundowany w 1223 r., żeński - dla regularnych tercjarek - otwarto przy obecnej ul. Stolarskiej 11 w 1230 r.
  22. J. Dorcy. dz. cyt. s. 84.
  23. B. Karpiństó. clz. cyt. s. 193.
  24. Vita... s. 141 - 142. Polskie tłumaczenie: [Kinga] udawszy się do pewnej zakonnicy o imieniu Marta, tam ze swoją siostrą o imieniu Jolenta, księżną wielkopolską, "wziąwszy prześcieradło, przecięty je na polowe i uczyniwszy skromne okrycia osłoniły nimi głowy i tak przeszły do chóru kościoła braci mniejszych w Krakowie, aby uczestniczyć w obrzędach pogrzebowych księcia Bolesława,
  25. W 1279 r. na Węgrzech królem był bratanek Konstancji - syn Stefana V - Władysław IV, panujący w latach 1272 - 1290 i ożeniony z Izabellą Andegaweńską; Rusią rządził nadal pasierb Lew, który właśnie począł starania o tron krakowski.
  26. Vita... s. 142.
  27. Archiwum Klarysek Krakowskich, Processus novus particularis in causa beatificationis seu canonisationis Servae Dei Cunegundis Ducissae eł Reginae Poloniae, Comentus Sandecensis Ordinis Sanctae Clarae professae super cultu immemorabili... A. D. 1684.
  28. Vita... . d. rozdz. XVI. De eius humili et devota habilatione inter sorores.
  29. Tamże. Rozdz. XL. De cantu, s 62.
  30. Tamże. Domina autem Constantia, germana eius, ducissa Rutthenorum, que tunc aderat, fratres inclamante et reperhendente, sorori suepreces humiles fudit, auatenus ob reverenciam beatissimi patris Francisci filios ipsium in reverencia habebat et nuttatenus ipsos reprehendat.
  31. Tamże. s. 160.
  32. Tamże. Rozdz. XXXIV. Miraculum inPienirri. s. 155 - 156; Rozdz. XXXIX. Additamentum. s. 159 - 161.
  33. J. Dorcy. dz. cyt. s. 84.
  34. Vita... s. 156.
  35. J. Dorcy. dz. cyt. s. 84.
  36. Tamże.
  37. P. Pruszcz. Forteca duchowna. Kraków 1662. s. 99.
  38. J. Dorcy. dz. cyt. s. 84.
  39. Data ustalona przez J. M. Dorcy i wydająca się najprawdopodobniejszą, mimo iż Pruszcz podaje rok 1271 nie dający się utrzymać w świetle zachowanego materiału.
  40. J. Dorcy. dz. cyt.
  41. Vita... s. 126.
  42. P. Pruszcz, dz. cyt. s. 99.
  43. A. Naruszewicz. Historya narodu polskiego. T. V. Warszawa 1803. s. 396.
  44. F. Jaroszewicz. Matka świętych Polska... Kraków 1737.
  45. Przykładowo: Olgebrand. dz. cyt. czy Encyklopedja "Ultima Thule"...
  46. S. Barącz. Rys dziejów zakonu kaznodziejskiego w Polsce. T. II. Lwów 1861. s. 519.
  47. M. Kromer. De origine et rebus gestis Polonorum libri 10 iOb. Polon. Mat. corpus. T. II. Sanok 1857. s. 123, 570.
  48. Pirawski. Relatio status almae archidioecesisLeopoliensis. Lwów 1615.
  49. J. Dorcy. dz. cyt. s. 83.
  50. S. Kunasiewicz. Przewodnik... s. 28 - 32.
  51. Pirawski. dz. cyt.
  52. Encyklopedja "Ultima Thule"... T. VI. s. 453.
  53. P. Pruszcz, dz. cyt. s. 99.
  54. S. Barącz. dz. cyt. s. 519. "
  55. J. Dorcy. dz. cyt. s. 84.
  56. Archiwum Benedyktynek w Wołowie na Śląsku. Kronika benedyktynek ormiańskich, s. 94.
  57. B. Kaczorowski. Zabytki starego Lwowa. Warszawa 1990. s. 38.
  58. Tamże. s. 87;
  59. J. Ostrowski. Lwów. Dzieje i sztuka. Kraków 1997. s. 10 podaje również, że kościół św. Jana Chrzciciela fundowała Konstancja w 1270 roku.
  60. Tamże. s. 60.
  61. A. Walz. Compendium historicae O. P. Roma 1948. passim.
  62. H. M. Vicaire. Dominigue et ses Precheurs. Fribourg 1977. s. 326.